Koślawe kolana

Poprośmy nasze dziecko, by stanęło i złączyło nogi. Jeśli układają się  one w „X”, a odległość między kostkami będzie większa niż 4 cm (inne źródła podają nawet 5-6 cm), to malec ma koślawość kolan. Między 2-4 rokiem życia uznaje się ją za zjawisko fizjologiczne, które warto obserwować. Wada powinna zniknąć do 10 urodzin dziecka.

Na powstanie koślawości kolan mają wpływ różne czynniki, wśród których wskazuje się na… zbyt szybką naukę chodzenia, w trakcie której ominięte zostało raczkowanie. Dla rozwoju dziecka dobre jest, by jak najdłużej było w tzw. pozycjach niskich. Rozwijając się prawidłowo samo „zadecyduje”, kiedy jest gotowe na ten „pierwszy krok”. Niestety tak popularne rowerki lub chodziki wpływają na rozwój wady, która dodatkowo może powstać u dzieci z osłabionym układem kostno-mięśniowym.

Pilnujmy zatem, by maluch siadał „po turecku”. Nie jest wskazane,  aby długi czas stał w rozkroku oraz siedział między piętami, ponieważ pozycje te pogłębiają  wadę. Obserwując chód dziecka zauważymy, że jest on niepewny i chwiejny, a maluch skarży się na ból nóg np. podczas długiego maszerowania. Należy także zwrócić uwagę na ewentualne płaskostopie oraz nadwagę. Jeśli zaistnieje taka potrzeba warto zakupić specjalne wkładki lub buty ortopedyczne z obcasami Thomasa. Ostatecznym wyjściem w leczeniu koślawości są szyny lub operacja. Nieleczona wada  może doprowadzić np. do płaskostopia.

Rehabilitanci wskazują, że osoby z koślawymi kolanami mogą śmiało uprawiać jazdę na rowerze i konną,  grać w piłkę nożną oraz pływać. Z kolei pogłębić wadę może jazda na nartach, łyżwach oraz wrotkach lub rolkach.

Alicja Badetko

 

 

 

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Required fields are marked *

Show Buttons
Hide Buttons